Joanna Olczak-Ronikier W OGRODZIE PAMIĘCI

Dla tych, którzy wybierają prozę samonośną – polecam. Dla celujących jedynie w pozycje arcywartościowe – polecam. Dla wszystkich lubiących literaturę faktu, zwłaszcza tą skłaniającą do historycznej refleksji – polecam. Dla pochłaniaczy zajmujących fabuł – polecam. Dla niezdecydowanych co czytać – polecam. Dla wybrednie dobierających swoje lektury – polecam. Dla nieufnych wobec zdobywców nagród branżowych – polecam. Dla ceniących laureatów i zwycięzców – polecam. Dla czytających – polecam. Dla obdarowujących – polecam. Dla wszystkich – „W ogrodzie pamięci” Joanny Olczak-Ronikier. Rzadko zdarza się, by dobra książka była tak przystępna i uniwersalna w formie i treści. I choć wyróżniona już prestiżową nagrodą przez poważne gremium i dość jednogłośnie chwalona przez liczne grono czytelników, warta jest każdego głosu zachęty i powtarzania niczym mantra: polecam! Czytaj dalej

Reklamy

Frances Mayes POD SŁOŃCEM TOSKANII

Napisać książkę, na podstawie której ktoś zechce nakręcić film, uchodzi za nie lada sukces. Gdy na dodatek mowa jest o projekcie wysokobudżetowym, z całym rozmachem Hollywood za plecami, ze znaną aktorką w roli głównej, osiągnięcie jest tym większe. Owa inicjująca projekt proza musiała bowiem wywołać całkiem silne wrażenie na sporej grupie osób, by pobudzić je do działania i przekonać wielką machinę produkcyjną do sięgnięcia głęboko do kieszeni. Dlaczego w takim razie w efekcie końcowym z samej książki zostaje tylko sam tytuł? Albo inaczej: czy porządna ekranizacja nie jest w stanie zarobić na siebie i swoich twórców? Ryzykowne posunięcie, skoro po literacki pierwowzór sięgają tysiące czy miliony czytelników? Kto by chciał zresztą tracić czas na film o namiętnym zgłębianiu włoskiej kultury poprzez smakowanie, obcowanie i ciągłe powroty, gdzie nie dzieje się tak naprawdę nic dramatycznego. Bez nagłych rozwodów, rozpadania się świata, porzucania przyjaciół, stawiania wszystkiego na jedną kartę. Obraz o dwójce Amerykanów (tak, niestety: o zgodnej, szczęśliwej parze!), których wspólną pasją staje się dolce vita, trwające tyle, ile trwa ich coroczny urlop. Leniwa gawęda o urządzaniu letniej willi na włoskiej prowincji nieoczekiwanie przerodziła się w hollywoodzkiej Fabryce Snów w optymistyczną komedię romantyczną o bajkowym budowaniu życia od podstaw. Pod słońcem Kalifornii nie ma rzeczy niemożliwych.

  Czytaj dalej

Grażyna Trela OBRAZKI Z NEBRASKI

Wdzięczna to materia literacka – i zawsze znajdująca chętnego czytelnika, jeśli z talentem serwowana – beztroskie wspomnienia z dzieciństwa. Bez zbędnej jeszcze polityki, bez późniejszego zgorzknienia, bez złożoności uwikłań życia. Wyretuszowana zgrabnie przez zaradny w tym względzie umysł ludzki, pozwala tak autorowi jak i nam uwierzyć, że kiedyś było lepiej. Może i gorzej, ale jednak wspanialej.

Czy inaczej ma się sprawa ze wspomnieniami Grażyny Treli, scenarzystki, reżyserki, pisarki, której dzieciństwo przypadło na lata sześćdziesiąte XX wieku – polskiego peerelu w pełnym rozkwicie? Czas już dziś tak odległy, że ówczesny świat bez internetu w zasięgu ręki, bez kolorowej telewizji z dostępem do setek kanałów, bez telefonów (nie tylko komórkowych!) czy bez porządnej pary dżinsów to nie tylko dla współczesnego nastolatka egzotyka zamierzchłej przeszłości. Totalny oldskul, skansen i retro. Czytaj dalej

Janina Bauman NIGDZIE NA ZIEMI * POWROTY * OPOWIADANIA

Janinę Bauman w roli pisarki kojarzyć mogą przede wszystkim czytelnicy zaznajomieni z tomem jej wojennych wspomnień „Zima o poranku”, który to wpisuje się w ważny nurt literackich świadectw osób ocalałych z Zagłady. Wydawnictwo Officyna niedawno zebrało i wydało zaś w jednym zbiorze pozostałe, mniej znane jak sądzę, teksty autorki, które dopełniają rozpoczętą w getcie opowieść z jej życia oraz uzupełniają ją o garść utworów ściśle powiązanych tematycznie. Trauma wojny i holocaustu, żydowskie pochodzenie i okaleczone poczucie tożsamości, ucieczka fizyczna i psychiczna od wspomnień, próby przystosowania się i odszukania własnego miejsca w świecie bez ojczyzny oraz zaangażowanie w budowanie Polski komunistycznej – proza Janiny Bauman oscyluje wokół zagadnień trudnych, bolesnych, a miejscami kontrowersyjnych, jednak niezwykła postawa szczerości i bezpretensjonalności w odtwarzaniu pewnych zdarzeń, czyni z autorki unikat na wielką skalę. Przyzwoitość i odpowiedzialność za własne decyzje to dla wielu ludzi z powikłanymi peerelowskimi życiorysami nadal pojęcia obce, tudzież niewygodne.

  Czytaj dalej