Julian Barnes POCZUCIE KRESU

(…) Dlaczego
Dostrzegał w dodawaniu – przyrost? Ja widziałem

W tym rozcieńczenie. Skąd w nas te zakamieniałe

Wrodzone założenia? Przecież nie z naszego

Wyboru: wybór paczy się i gnie wraz z nami

Jak deska zatrzaśniętych drzwi. To raczej style

Podsuwane przez życie: przyjęte na chwilę,

Znienacka zastygają we wszystko, co mamy,

I tak trwają: gdy spojrzeć wstecz, wydać się mogą

Gęstymi tumanami piasku, w których widz

Taki jak Dockery widzi syna, ja zaś – nic,

Nic przy ogromie szorstkiej, synowskiej opieki.

Życie jest najpierw nudą, potem trwogą.

Cokolwiek z nim czynimy — upływa, a po nim

Zostaje to, co wybrał nam skryty Anonim,

I starość, i jej kres: jedyny, niedaleki.*

Czytaj dalej

Reklamy

A.S. Byatt OPĘTANIE

Cebula ma warstwy – rzecz powszechnie wiadoma. O ograch nie wspominając. Do tego rozsławionego duetu dodać należałoby również „Opętanie” A.S. Byatt , która to powieść ze swej złożoności zdołała uczynić oręż w walce o serca tak czytelników, jak i krytyków literackich. I nie zamierzam się tutaj wyłamywać z szeregu oniemiałych wielbicieli, ani też prześcigać w hojnym sypaniu nabożnie dobranymi superlatywami. Stwierdzam więc krótko, acz stanowczo: Byatt wielką pisarką jest. Czytaj dalej