Andrew Taylor CZTERY RZECZY OSTATNIE

 

Pisarstwo Andrew Taylora nie przyjęło się na polskim gruncie. Niby gatunek u nas lubiany, niby warunki klimatyczne sprzyjająco znajome, a jednak wydane w latach dziewięćdziesiątych pierwszy tom cyklu Lydmouth („Zabójcze powietrze”) i pierwsza część trylogii Roth („Cztery rzeczy ostatnie”) nie doczekały się nigdy kontynuacji u polskich wydawców, choć w rodzimej Anglii od lat stanowią już zamknięte całości. Sytuacja o tyle niekomfortowa, że owe „Cztery rzeczy ostatnie” to zaledwie wstęp do bardziej złożonej opowieści rodzinnej z pogranicza religii i zbrodni. Bowiem tytuł powieści oznacza dokładnie: Śmierć, Sąd Ostateczny, Niebo i Piekło – istotny element intrygi, którego źródeł należy jednak szukać w kolejnych częściach trylogii Taylora.

 

Czytaj dalej

Reklamy

Nicolas d’Estienne d’Orves SIEROTY ZŁA

Wyścig o tytuł najgłupszej książki mojego roku czytelniczego zdaje się nabierać rumieńców, ponieważ niekwestionowanego jak do tej pory lidera, „Angelologię” Danielle Trussoni, lekkim krokiem przegoniła powieść Nicolasa d’Estienne d’Orves pod lirycznym tytułem „Sieroty zła”. A że mamy dopiero piękny wiosenny marzec i najlepsze jeszcze pewnie przede mną, to zapowiada się zażarta rywalizacja o miano Najpierwszego Grafomana Roku. Wszystkich autorów, zwłaszcza tych, którzy poczuli się wywołani do tablicy, oczywiście zapraszam do wyścigu – wstęp wolny.

  Czytaj dalej

Danielle Trussoni ANGELOLOGIA

Pierwsza lektura nowego roku nigdy nie jest przypadkowa. I tym razem wybrałam dzieło wyjątkowe: to najgłupsza książka, jaką dysponowała moja chaotyczna biblioteczka. Głupia nie oznacza jednak w tym przypadku lektury lekkiej, szybkiej i samonośnej. Autorka nie dość, że raczy czytelników odgrzewanym kotletem (ach, te bieganie za ukrytymi kodami, wskazówkami i skarbami), przynudza długimi wywodami w duchu wykładów o ufologii dla pasjonatów teorii spiskowych (które uparcie sobie zaprzeczają), męczy moralizatorstwem i patosem, to jeszcze na dodatek wszystko to serwuje w złym guście. Grafomański styl młodzieżowego romansidła to w przypadku „Angelologii” Danielle Trussoni zaledwie eufemizm.

  Czytaj dalej

Anna i Siergiej Litwinowie WYCIECZKA NA TAMTEN ŚWIAT

 Przychodzi dzień, gdy nie dla nas już wakacje z duchami czy podróże za jeden uśmiech, które to zapewniały nam dodatkową porcję letnich przygód – cóż z tego, że na papierze – w wieku nieco (sic!) młodszym. A jednak choć kolejnych lat w metryce przybywa nieubłaganie, to ochoty na liczony w miesiącach urlop czy nadprogramową dawkę atrakcji nie ubywa już wcale. Anna i Siergiej Litwinowie proponują nam w tych ciężkich chwilach ofertę specjalną: „Wycieczkę na tamten świat”. Program obejmuje: grono nowych znajomych, survival po bezdrożach Rosji, niezapomnianą niespodziankę na pokładzie samolotu, nieprawdopodobne zwroty akcji oraz skutecznie motywujących do dziarskiego „zwiedzania” gangsterów, siedzących nam wytrwale na ogonie. Bon voyage!

  Czytaj dalej