Paweł Jaszczuk MARIONETKI

Ograny już, zwłaszcza za sprawą produkcji amerykańskich, motyw makabrycznych laleczek na pierwszym planie. Przedwojenny Lwów, głośny śpiewną gwarą swoich mieszkańców, którą trzeba najpierw poznać, by usłyszeć jej melodię brutalnie stonowaną równą czcionką drukarską. Bohater na tropie zła, który miota się niepewnie między samozwańczą misją śledczą, a groźnie popękaną fasadą życia prywatnego. Niby nic specjalnego, niby nic odkrywczego, a z przyjemnością wróciłam do świata wykreowanego przez Pawła Jaszczuka w jego, kolejnej po „Planie Sary”, kryminalnej odsłonie przygód Jakuba Sterna, dziennikarza pewnego bardzo wścibskiego brukowca. Autor pociąga za sznurki, a „Marionetki” tchną życiem.

  Czytaj dalej

Maureen Jennings POD GWIAZDAMI SMOKA

Nie każdy morderca to psychopatyczna maszyna do zabijania. Nie każda krwawa zbrodnia stanowi element chorej gry patologicznego sadysty. Nie każde śledztwo jest personalnym pojedynkiem dobrego szeryfa z geniuszem zła.

W rzeczywistości większość przestępstw popełnianych jest przez pospolitych sprawców targanych powszechnymi namiętnościami jak miłość, zazdrość, chciwość, zemsta, zawiść, gniew czy strach. I choć to właśnie ta mniej widowiskowa i nie tak medialna „amatorszczyzna” wnosi do statystyk policyjnych przytłaczająco krwawe żniwo, to we współczesnej kulturze masowej śmierć sama w sobie nie stanowi już sensacji i bez odpowiednio spreparowanej otoczki – najlepiej wyrafinowanej i wyrazistej – nie zapewnia słupków sprzedaży.

Z pewnością trudniej jest stworzyć zaskakującą intrygę kryminalną i wywołać w czytelniku napięcie, nie epatując przy tym bestialstwem i zwyrodniałymi praktykami wszelkiej maści dewiantów, lecz nadal rodzą się śmiałkowie gotowi na takie wyzwania. Detektywistyczna powieść Maureen Jennings, „Pod Gwiazdami Smoka”, zapewnia porcję porządnej prozy społeczno-obyczajowej, gdzie zagadka śmierci i policyjne śledztwo stanowią zaledwie pomysłowe spoiwo dla bardzo wszechstronnie i solidnie obudowanej historii ludzkich dramatów i zmagań z losem.

  Czytaj dalej

Katarzyna Kwiatkowska ZBRODNIA W BŁĘKICIE

Odcięta od świata przez zamieć śnieżną XIX-wieczna posiadłość arystokratyczna. W jej murach skazani na siebie – w tym przymusowym odizolowaniu – gospodarze i ich goście. A nie wszyscy z nich mają dobre zamiary względem swoich towarzyszy. W końcu morderstwo. I niepokojąca świadomość, że „morderca jest wśród nas”. Któż nie zna owego sprawdzonego schematu zdarzeń, stanowiącego przepis doskonały na klasyczny kryminał. Katarzyna Kwiatkowska ożywiła najlepsze tradycje powieści kryminalnej, porzucając jednak wiktoriańską Anglię na rzecz swojskiej polskości. Efekt jest zdumiewający! „Zbrodnia w błękicie” to opowieść detektywistyczna w starym dobrym stylu, wzbogacona o wyraziste sylwetki bohaterów i obyczajowe realia ziem polskich pod zaborami. Proszę Państwa, szykuje się rodzima klasyka gatunku!

  Czytaj dalej

Paweł Jaszczuk PLAN SARY

Moda na kryminały trwa w najlepsze, z którego to faktu  miłośnikom gatunku pozostaje się tylko cieszyć. Zwłaszcza gdy do rąk czytelników trafiają kolejne pozycje osadzone w naszym rodzimym krajobrazie, wtopione w  ojczyste dzieje, próbujące choć na moment cofnąć czas w miejscach bliskich nam i naszym rodzinnym historiom. Polski kryminał retro chyba nigdy nie miał się tak dobrze jak dziś – czy te kilka(naście) serii i tytułów wpisuje się w jakiś szerszy kontekst, czy też stanowi już zupełnie odrębne i nowe zjawisko kulturowe? Czas pokaże. Tymczasem dane nam jest przebierać w kolejnych propozycjach wydawniczych i porównywać do woli pomysły autorów. Żal nie skorzystać z takich luksusów.

  Czytaj dalej