Ruta Sepetys SZARE ŚNIEGI SYBERII

Zamiast przetłumaczyć i wydać po polsku dziennik Dalii Grinkieviciute, litewskie świadectwo zesłania wgłąb Związku Radzieckiego, polski wydawca uraczył nas amerykańską wersją historii dla młodzieży. Ruta Sepetys, urodzona i wychowana w Stanach Zjednoczonych, postanowiła – jak połowa jej rodaków tłumnie szturmujących kursy opowiadania o wszystkim i za dużo – zostać pisarzem i zgodnie z zaleceniami branżowych marketingowców stworzyć dzieło patetyczne, melodramatyczne i umoralniające. Polski wydawca uwierzył w ten produkt na tyle, by w tytule bezpośrednio zasugerować poważny temat Syberii (a przecież oryginalne „Between Shades of Grey” może budzić obecnie równie żywe skojarzenia z bliższym jakościowo towarem), pominąć milczeniem docelowego dziecięcego odbiorcę i sprzedać powieść Sepetys wychowanemu na porządnej literaturze obozowej i zesłańczej nadwiślańskiemu czytelnikowi.

 

Czytaj dalej

BOCIANOWI NIKT NIC NIE POWIEDZIAŁ

 

 

„[…]Najpierw kopią wielki dół… Głęboki na pięć metrów… Podjeżdżają strażacy… Sikawkami myją dom od fundamentów aż po komin, żeby nie wzbijać radioaktywnego kurzu. Wszystko myją – okna, dach, próg. A potem dźwig podnosi dom i opuszcza do tego dołu… Poniewierają się słoiki, książki, lalki… Spychacz to wszystko wyrównuje…. Zasypują całość piaskiem, gliną i ubijają ziemię. Ze wsi robi się szerokie pole. Tam leży nasz dom. I szkoła, i rada wiejska… Jest tam też mój zielnik i dwa albumy ze znaczkami, a tak chciałam je zabrać.” /s. 265/ Czytaj dalej