Tove Jansson LATO

Każdy porusza się na wyspie w kręgu własnych zajęć, które są tak oczywiste, że się o nich nie mówi ani dla wywołania podziwu, ani sympatii.(…)

(…)mieli pewną cechę, która kształtowała się długo, a mianowicie przemilczali rzeczy przykre, aby je pomniejszyć.”

Mówi się tylko o rzeczach ważnych.

Piękna i pełna magicznego uroku jest proza Tove Jansson. Nie ma w niej dodatku sztucznych słodzików pod płaszczykiem nachalnego humoru, brak jest wygładzania chropowatej rzeczywistości, a jednak te krótkie opowieści tchną niezwykłym ciepłem i prawdą. Pewna szorstkość tekstu idealnie współgra z surowością natury na fińskich wysepkach, gdzie nikt nie walczy z przyrodą i czasem. Natura wyznacza porządek prac i cykle życia, zabiera i daje. Czytaj dalej

Reklamy

Joseph Conrad SMUGA CIENIA

Literatura angielska XIX wieku miała dwóch wielkich pisarzy. Jednym był Amerykanin – Henry James, drugim Polak – Joseph Conrad”

To żartobliwie brzmiące stwierdzenie ukuli sami Anglicy, a czego jak czego, ale wybitnych pisarzy na Wyspach Brytyjskich nie brak, więc takie wyróżnienie stanowi niezwykłą nobilitację dla obu panów. Dlaczego więc w Polsce, ojczyźnie Józefa Korzeniowskiego, proza naszego rodaka jest tak mało popularna wśród czytelników, tak rzadko chwalona poza środowiskiem literaturoznawców? Może rację ma Jerzy Illg, który wspomina o przestarzałych, niezadowalających na dzień dzisiejszy polskich tłumaczeniach dzieł pisarza:

W krajach anglosaskich Conrad jest uznawany przede wszystkim za nowatora narracji, kontynuatora eksperymentów Henry’ego Jamesa. A w Polsce funkcjonuje jako moralista, pisze się o etyce Conrada. Może polskie dawne przekłady wyznaczają te interpretacje i inne by je zmieniły.”**

Ironia losu, jeśli problemem dla właściwego odbioru prozy Polaka w naszym kraju byłaby bariera językowa, nieprawdaż?  Czytaj dalej