K.O.T. (2) F. Scott Fitzgerald, WIELKI GATSBY

Podobno każdy Amerykanin nosi w sobie własny portret Gatsby’ego. Ten „każdy” oznacza naprawdę wielu nosicieli powieściowej idei Fitzgeralda. Co ciekawe, wydana w 1925 roku i portretująca aktualną rzeczywistość Wschodniego Wybrzeża Stanów Zjednoczonych, książka nie od razu przypadła do gustu czytelnikom. Dopiero następne pokolenie wybrednych jankesów, dla których lata dwudzieste XX wieku nabrały już zapewne uroku retro, dostrzegło w nieszczęśliwym love story epoki jazzu historię uniwersalną, wielowymiarową i co pewnie najważniejsze: do cna amerykańską. Czytaj dalej

Reklamy

KANON – OBCZAJ TO! (1) Lewis Carroll, ALICJA W KRAINIE CZARÓW

PIERWSZE KOTY ZA PŁOTY

Dzień bez bloga dniem straconym; blog bez cyklu blogiem zmarnowanym; cykl bez cytatów cyklem jałowym. Z owej palącej potrzeby serca zamierzam zatem nową inicjatywę uruchomić.

Może sami podczytujecie w księgarniach pierwsze strony książek, by dać autorowi szansę złowienia Was na haczyk słów i myśli?

Może zatrzymujecie się na pierwszym zdaniu-legendzie, które gdzieś tam ktoś już przy Was powtarzał, ale dla Was stanowi nowe objawienie literackie?

Może brakuje Wam tylko iskierki, Królika „wyjmującego z kieszonki kamizelki zegarek”, by pobiec za nim do norki, i wskoczyć w nieznane powieści?

Może ciekawi Was jedynie, które początkowe akapity są już zarezerwowane przez klasyków, i których lepiej nie używać we własnym wstępie cyzelowanego pieczołowicie nowego arcydzieła?

Może w tych pierwszych frazach jest już wszystko, może można po nich poznać geniusz słowa – czytanie ich oznaczałoby poznanie pisarza?

A może widzicie w tym wysiłku wkładanym w wykucie jak najlepszego pierwszego wrażenia tylko grę wyśmienitych pisarzy-marketingowców? Czytaj dalej