BO JA CHCIAŁBYM ZOBACZYĆ DIABŁA

 

 

 

  • […] No, to tehaz, mamo, niespodzianka. Pomalujemy jajka.

  • Jakie jajka?

  • Jajka. Na Gwiazdkę. Mama nie pamięta, że się maluje jajka na Gwiazdkę? Dobhy jestem, że mamie przypomniałem, phawda?

  • Muki, nie maluje się jajek na Gwiazdkę, bardzo mi przykro.

  • Niech mamie nie będzie przyhro, pomalujemy, niech mama się nie mahtwi. O, mama słyszy, ktoś dzwoni!

  • Idź otwórz Muki, nie mogę odejść od tej patelni.

  • Tatuś w domu? – pyta obcy głos.

  • Nie ma go, pojechał do Pacanowa. Pan wie? Kozy kuć. Tak powiedział: kozy kuć.

  • Ach, tak…, a prędko wróci z tego Pacanowa?

  • W maju, w ghudniu, po południu. Tak powiedział.

  • A mamusia?

  • Jest, ale pilnuje patelni, a potem będzie malowała jajka na Gwiazdkę. Mamie byłoby bahdzo przykho, gdybyśmy nie mieli jajek na Gwiazdkę. A co pan ma na głowie?

  • Nic.

  • Ma pan, ja widzę, coś różowego.

  • To jest łysina moje dziecko.

  • Bahdzo ładne, może pan to zdjąć?

  • Niestety. Tego się nie zdejmuje.

  • To się nosi zamiast kapelusza?

  • Nie, raczej zamiast włosów. Miły z ciebie chłopaczek, nie można powiedzieć, pozdrów tatusia i powiedz, że był hydraulik.

  • O, to pan ma ładne nazwisko, ale ja będę mówił do pana wujku, dobrze? O, wujek słyszy?Mój stahszy bhat Wojtek whaca ze szkoły, on zawsze śpiewa dohemi fasola, kiedy idzie po schodach, a wczohaj to tak się najadł na kolację, że jeszcze dziś hano cisnęły go buty, zwłaszcza lewy, tak mówił. Bahdzo phoszę, niech pan zostanie u nas na obiedzie, bo ja chciałbym zobaczyć diabła, a mamusia mówi, że na obiad to zawsze do nas diabeł kogoś przynosi.

 

 

***

 

[…]

 

  • Przestań gapić się w lustro i wyjdź z łazienki.

  • Nie mogę, jestem tu za kahę. Tata mi kazał tu siedzieć. Powiedział, że jak thochę posiedzę w łazience, to może zmądrzeję. Tata ma hóżne sposoby na zmądrzenie. A mama ma tylko jeden, phawda? Mama to mówi, że tylko od nauki można zmądrzeć. Mnie jest bahdzo przykho, mamo, ale taty sposoby są dużo lepsze!

 

 

 

______________________________________________________________________

 

Krystyna Siesicka, Parada fiołków, Akapit Press

Reklamy

5 thoughts on “BO JA CHCIAŁBYM ZOBACZYĆ DIABŁA

    • Buksy,
      Do Zientarowej muszę w takim razie zajrzeć :)
      „Parada fiołków” to taka nietypowa książka Siesickiej, przynajmniej ja zapamiętałam poważniejszy ton z jej powieści. A szkoda.

  1. Fakt, mnie też Siesicka kojarzy się bardziej z opowieściami o zawiłych relacjach damsko męskich, choć pamiętam że w młodości czytałam nie raz bardzo przytulną książkę jej autorstwa, będącą równocześnie zbiorem porad dla gospodyni. Nazywało się to Przez dziurkę od klucza. Może znasz?

    • Może jeszcze nie jest za późno, żeby poznać? Bo jednak sądziłam, że to będzie pożegnanie z autorką, ale Fiołki jednak zostaną u mnie. I „Przez dziurkę od klucza” również poszukam, skoro w wydaniu lekkim Siesicka się nie przeterminowała, a i poradami gospodarskimi nie pogardzę przecież ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s