Runda druga czyli koci pasztet

Opatrzność czuwa. Mój rozleniwiony umysł zachłannie chwyta się każdego pretekstu, by ograniczać wszelkie wysiłki i znów się udało. Pisanie o losowaniach opanuję za to do perfekcji.

Sytuacja wygląda następująco: w dobrej wierze, choć nie wolna od roztargnienia i nadinterpretacji, umieściłam Arsenkę w komorze maszyny losującej. Zwyciężczyni zaoponowała, kategorycznie odmówiła udziału w gali wręczenia łupów i tym samym zmobilizowała mnie do podjęcia kolejnej próby uszczęśliwienia kogoś innego. Oby się udało.

Umarł król, niech żyje król!

 

 Tym razem los uśmiechnął się do osoby ukrytej pod nickiem Balbina64. Serdecznie gratuluję i proszę o kontakt (im szybciej, tym lepiej – koty się niecierpliwią).

A morał z tej bajki wypływa dziś taki, że koty to ZAWSZE problematyczne zwierzaki.

PS. Nad prawidłowością losowania czuwała dziś Tosia, więc co złego…

Advertisements

4 thoughts on “Runda druga czyli koci pasztet

  1. Nie spodziewałam się zupełnie takiego obrotu tego kociego pasztetu, jak go nazwałaś. Mimo to bardzo się cieszę, bo na oba koty miałam szczerą ochotę.
    Wysłałam maila do Ciebie. Mam nadzieję, że na dobry adres.
    Ps. Koty może są problematyczne, ale za to bardzo kochane. Świat bez nich byłby smutny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s