Wiesław Myśliwski NAGI SAD

 Literacki debiut Wiesława Myśliwskiego, uznanego i wysoko cenionego dziś polskiego pisarza, pozbawiony jest znamion „obiecującej” czy też „dobrze zapowiadającej się” twórczości. Nie ma tu bowiem mowy o zadatkach, ale raczej o objawieniu. „Nagim sadem” przemówił autor w pełni już dojrzały i ukształtowany. Stosowanie taryfy ulgowej, tak często przykładanej do pierwszych dokonań debiutantów, jest w tym przypadku zbędne, a nawet bezcelowe. Niezwykle intensywna i intymna, a przy tym lirycznie zabarwiona opowieść jest w pełni dopracowanym i gruntownie przemyślanym projektem twórczym. Proza Myśliwskiego zadowoli najwybredniejszych czytelników, trzeba tylko takich w sobie odszukać.

 

„Nagi sad” to przejmujący obraz miłości ojca i syna. Ta czuła i gorzka zarazem historia o bliskości naznaczonej niezrozumieniem, o sile rodzinnych więzów zdolnych tak budować, jak i niszczyć człowieka, a także o rzeczach tak uniwersalnych, jak kreowanie własnego losu, siła słowa (literatury) zapewniająca pamięć, poczucie tożsamości i przynależności – choć osadzona w wiejskim krajobrazie – zdaje się wymykać typowej tematyce literatury z tzw. nurtu chłopskiego, traktującej o przemianach społecznych czy obyczajowych na polskiej wsi. U Myśliwskiego próżno szukać widowiskowego folkloru z wielobarwnymi chustami czy głośnymi śpiewem obrzędami. Jego wieś to świat powściągliwej w słowach mądrości przeszłych pokoleń, gdzie los kształtuje się w tym najbardziej podstawowym wymiarze: karmiąc, chroniąc, dając życie. Ale pomimo całej swojej przyziemności, jest to życie niepozbawione kwestionowania narzucanych nam miejsc i ról oraz walki o nadanie temu istnieniu wartości: na drodze buntu i zmian lub akceptacji i pokory.

„Nagi sad” to proza niezwykle pojemna i niejednoznaczna. Wymaga od czytelnika pełnej uwagi, a dodatkowo w sposób zaborczy włada jego emocjami. Siła przemilczanych uczuć i poetyka sugestywnie odmalowanych scen dotykają wyobraźni niczym żywej tkanki. Z tej prozy nie sposób się otrząsnąć – gęsta tak, że nie pozostawia miejsca na swobodny oddech, precyzyjna, iż każda własna myśl zdaje się mącić tylko jej idealnie gładką powierzchnię, boleśnie piękna i prawdziwa.

Sięgając po „Nagi sad” Wiesława Myśliwskiego decydujemy się na całkowite poddanie woli pisarza. Jego literacki hołd syna dla ojca, oprócz tych najoczywistszych wartości, niesie w sobie cenny ładunek uniwersalnych zagadnień. To swoisty egzystencjalizm w chłopskiej zagrodzie. Męska wrażliwość, intelektualne wyczucie i wnikliwa znajomość człowieka, przełożone na język poetyckiej polszczyzny, zaowocowały prozą wybitną. Nie warto jej omijać, nie warto pozbawiać się okazji do obcowania ze słowem o takiej mocy i urodzie.

Wiesław Myśliwski, Nagi sad, SIW Znak, 2011

***

Książka trafiła do mnie dzięki uprzejmości SIW Znak

Advertisements

10 thoughts on “Wiesław Myśliwski NAGI SAD

  1. Mocne słowa. Te relacje ojca z synem przypominają mi „Kamień na kamieniu”, a ta pozycja zdecydowanie nie podbiła mojego serca, choć młoda byłam. Czytałam jeszcze Traktat i to było bardzo interesujące, choć tez zostawiło mnie z wieloma wątpliwościami. Jednak po Nagi sad zamierzam sięgnąć, Myśliwski to zdecydowanie pisarz, którego należy czytać.

    • .::Kornwalio::.
      Sama pamiętam, gdy około czwartej klasy podstawówki (10 lat!) pani bibliotekarka podsunęła mi „Kamień na kamieniu” jako coś dobrego. Po niecałych dziesięciu stronach książka wylądowała na powrót na półce bibliotecznej :) Do prozy Myśliwskiego zdecydowanie się dorasta z wiekiem. Mam zamiar – w rozsądnych odstępach czasu – sięgać po kolejne tytuły, które na półce już mam.

  2. No właśnie – czy ojciec z synem się nie rozumieli? Chodzi mi o Twoje stwierdzenie „bliskość naznaczona niezrozumieniem”;)

    • .::Czytanki Anki::.
      Wydaje mi się, że cały ten monolog świadczy o próbie zrozumienia, uporządkowania ich relacji właśnie. Ojcowski świat milczenia, w którym trwa ojciec, zdaje się nieprzystępny i niezrozumiały dla kogoś wychowanego wśród tylu słów. Syn pozwala się prowadzić wyznaczoną mu ścieżką, ale to wynik podporządkowania się, a nie pojmowania zamysłów ojca.
      Niezrozumienie nie zawsze musi objawiać się kłótnią czy konfliktem.

      • Pytam, bo podobne stwierdzenie padło na okładce mojego wydania, a sama uważam, że panowie rozumieli się dość dobrze. Na tyle znali swoje nawyki, że słowa były zbędne.
        Żałuję, że nie przyłączyłaś się do naszej dyskusji w ostatni weekend;(

        • A muszę sprawdzić, co na mojej okładce napisano.

          Znajomość nawyków nie oznacza dla mnie zrozumienia. Był taki fragment o milczeniu ojca, gdzie narrator wyraził swoje zmęczenie tym stanem, niepokój jaki go w takich chwilach ogarniał. Choć wiedział, że to typowe dla ojca, to nie potrafił na tej płaszczyźnie się porozumiewać. To mnie był dialog bez słów. Raczej z jednej strony monolog woli, a z drugiej oczekiwanie na jego wynik.

          Co do klubu: przejrzałam już wypowiedzi i nie wiem, czy coś można dodać :)

            • Akceptacja może wynikać ze zrozumienia, ale nie musi. W tym przypadku bardziej skłaniam się ku akceptacji wynikającej z miłości i synowskiego podporządkowania. O niezrozumieniu decyzji i zachowań ojca świadczy sporo ustępów książki. Od pierwszej sceny z koniem poczynając. Tak ja odbieram ten tekst przynajmniej.

  3. Na mnie wciaz czeka i czeka traktat o luskaniu fasoli. Niby wiem ze dobre ze warto a zabrac sie nie moge. Wydaje mi sie ze ksiazki pana M to takie slowready na ktore trzeba sobie spokojnie sporo czasu dac. Mam racje?

    • .::Buksy::.
      Masz zupełną rację :) Na taką prozę potrzeba spokoju i czasu. To nie jest tekst do czytania z doskoku, po akapicie, byle do przodu. Zresztą nie warto w ten sposób, bo język pisarza jest urzekający. Warto znaleźć dla niego czas i gotowość, a tego nigdy nie ma na zawołanie ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s