Jacek Skowroński MUCHA

Bezwzględne zbiry kontra polski agent. Agent ubezpieczeniowy Apoloniusz gwoli ścisłości. Szanse w takim starciu, zdawać by się mogło, rozłożone będą dość nierównomiernie, jeśli w ogóle w przypadku szarego obywatela o jakichkolwiek szansach może być mowa. A jednak – Polak potrafi. A Jacek Skowroński potrafi jak mało kto! Ponad trzysta stron wartkiej akcji i przedniego humoru, posuniętych chwilami do absurdalnych rozmiarów, dostarcza zdrowej porcji wyśmienitej rozrywki. Czy można chcieć czegoś więcej od komedii gangsterskiej, jak określana jest często„Mucha”?

Wedle wszelkich prawideł misternej sztuki żonglerki emocjami, na wstępie mamy trzęsienie ziemi (czyli Apoloniusz wpada w poważne tarapaty jak – nie przymierzając – przysłowiowa śliwka w kompot), by później napięcie mogło już tylko rosnąć. Skowroński uczył się od najlepszych i bardzo dobrze odrobił swoją pracę domową, nie brak bowiem w powieści umiejętnie wykorzystanych elementów czarnego kryminału czy współcześniejszej nam sensacji w stylu Cobena. Samotny bohater wymierzający na własną rękę sprawiedliwość, oszałamiająca femme fatale i ciemna strona miasta umiejętnie wplecione są w niezwykle dynamiczną i pełną zaskakujących zwrotów akcji fabułę.

Nie sposób przecenić roli pierwszoosobowej narracji nadającej przygodom naszego agenta mocnego charakteru. Jest wybitnie subiektywnie, kpiarsko i ironicznie. Zadziorne, błyskotliwe i humorystyczne komentarze, na bieżąco zaznajamiające czytelnika z tokiem zdarzeń, a czynione z przymrużeniem oka przez Apoloniusza-narratora, sąsiadują z bogatą galerią niewybrednych wulgaryzmów i wszelkiego rodzaju rodzimych „smaczków” polszczyzny ulicznej. Pisarz ma  przy tym wyjątkowo dobre ucho do dialogów, co u polskich pisarzy wcale nie tak często się  zdarza, dzięki czemu swobodnie porusza się w obszarach języka potocznego nie tracąc nic na jakości i lekkości tekstu.

 

„Mucha” Jacka Skowrońskiego balansuje sobie beztrosko gdzieś na granicy sensacyjnej intrygi i wielkiej draki. Autor, z iście ułańską fantazją, rozwija kolejne z lekka zwariowane wątki oraz prezentuje oryginalne grono wyrazistych i barwnych postaci, które skutecznie urozmaicają fabularny koloryt. Swojskie tło polskich realiów, okraszone solidną dawką komizmu, tylko dodaje całej historii rumieńców.

 

Oprzeć się tej książce nie sposób, a śmiech w trakcie jej lektury zdaje się nieuniknionym skutkiem ubocznym. Przewrotnie zabawna, stuprocentowo polska, gangsterska literatura – w głowie się nie mieści! A jednak Polak potrafi. „Muchę” Jacka Skowrońskiego polecam wszystkim bez wyjątku. Kapitalna rozrywka, że mucha nie siada!

 

Jacek Skowroński, Mucha, Oficynka, 2010

***

Książka trafiła do mnie dzięki uprzejmości wydawnictwa Oficynka

Reklamy

7 thoughts on “Jacek Skowroński MUCHA

  1. Się spóźniłam widzę, bo wszyscy już znają, czytali i tylko potakują zgodnie – nie ma kogo przekonywać i nawracać, cała para poszła w gwizdek ;P

  2. Ciekawi mnie, nawet bardzo :)Jak znajdę chwilkę czasu, to na pewno po nią sięgnę, mimo, że do kryminałów muszę się jeszcze przekonać :)

    Pozdrawiam serdecznie! I życzę miłego popołudnia :]

    • .::Pandorcia::.
      „Mucha” tak po prawdzie nie jest kryminałem, raczej sensacją. Ale gatunek nie gra tutaj roli, bowiem fabuła poprowadzona jest tak lekko i z humorem, że nie sposób oderwać się od książki. Naprawdę :)

      Pozdrawiam również.

  3. Nie wszyscy, nie wszyscy znają, ale może nawet dam się przekonać, choć gangsterskie powieści rzadko goszczą na moich półkach ^^
    Witam, tutaj po raz pierwszy, choć trafiłam nieco okrężną drogą, bo poprzez poprzedni blog. Bardzo mi się podobają recenzje Zaczytanej i czuję, że zagoszczę na stałe ^^
    Czy mogę dodać linka do bloga na swojej stronie?
    Pozdrawiam!

    • .::Lavenda::.
      Miło mi gościć i dziękuję za dobre słowo :)

      Sama nie podejrzewałabym się o skłonności do gangsterskich powieści, ale „Mucha” to przede wszystkim dobra zabawa. A myślę, że sztuką jest wykreować inteligentnego bohatera obdarzonego poczuciem humoru. Zazwyczaj pisarzom zdaje się, o zgrozo, że śmieszna jest głupota! Dlatego ta powieść jest wyjątkowa i zasługuje na uwagę, bez względu na upodobania gatunkowe, amen ;P

      Co do linkowania – będzie mi bardzo miło.
      Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s