Fregaty i rydwany!

There is no frigate like a book
To take us lands away,
Nor any coursers like a page
Of prancing poetry.
This traverse may the poorest take
Without oppress of toll;
How frugal is the chariot
That bears a human soul! *

O najnowszych fregatach, tudzież rydwanach zatem dziś będzie.

Najwyższa pora. Bowiem okazuje się, iż z poprzedniej porcji nabytków zdołałam już przeczytać jeden tytuł! Poważna sprawa. Prawie kryzys w zasobach. Ale nie – przezorny zawsze zagracony, książkami (sic!).

OD GÓRY:

  • seria Sulina jest teraz na celowniku, a w niej: „Zrób sobie raj” M.Szczygieł, „Odessa transfer. Reportaże znad Morza Czarnego”, „Krótki podręcznik przekraczania granic” G.Kapllani, „Jakbyś kamień jadła” Tochman; ogólnie czuję niedosyt reportaży, literatury faktu i mam zamiar w tym roku trochę się obżerać takimi specjałami;
  • Czarna woda” K.Ekman – szwedzka klasyka, trudno dostępna, więc nie miałam wyboru i musiałam brać;
  • Boyowie. Zofia i Tadeusz Żeleńscy” B.Winklowa – moja epoka specjalnej troski i ciekawi ludzie;
  • Plaża muszli” M.Hermanson – wydawało mi się, że ktoś to polecał?
  • Słownik chazarski” M.Pavic – trafiony zatopiony! Mam egzemplarz męski – ktoś może wie gdzie jest ten znamienny akapit? Bardzo intrygująca rzecz;
  • Pożar serca” T. Klimowicz – wypatrzone w lekturach wyzwaniowych, a tematyka idealna: rosyjsko, biografie pisarzy i kobiet w jednym, i czego chcieć więcej?
  • Szczenięce lata. Ziele na kraterze. Ojciec i Córki – korespondencja” M. Wańkowicz – wydanie mnie całkowicie oczarowało; zatem będzie tego więcej, ponieważ mam zamiar zebrać komplet; przeczytać też byłoby miło oczywiście;

OD DOŁU:

  • Błędy” Jakub Małecki – co innego teraz święci triumfy, ale ja dam autorowi taką szansę; zresztą to o Poznaniu, więc nie może być źle;
  • Forsowanie powieści-rzeki” Dubravka Ugresic – się powinno, się przeczyta;
  • African psycho” A.Mabanckou – egzotyka dla równowagi Wszechświata;
  • Uwikłanie” Z. Miłoszewki – jako ozdoba na półkę Mrocznej Serii niewątpliwie;
  • Kochanie” Russell Banks – kolejna ozdóbka, tyle że do „Lemura”;
  • Północ w ogrodzie dobra i zła” J.Berendt – wypełniacz paczki;
  • Anioły i owady” A.S.Byatt – pogotowie byatt’owskiej prozy, należy zażyć w chwilach rozmemłania literackiego;
  • Zimowy monarcha” B.Cornwell – poddałam się fali, swój cały bunt przeciw modom subtelnie wyrażając starym ciemnym wydaniem;
  • Mapy dla zagubionych kochanków” Aslam – map nigdy za wiele;
  • Miłość zimniejsza od śmierci” A.Małyszewa, „Estera i Rózia” M.Gessen i „Przypadkowa” Ali Smith – to pokłosie wyprzedaży w pewnej księgarni;
  • Pomarańczowy majdan” M.Wojciechowski – mój wynalazek o Ukrainie zainspirowany rozmową na blogu Buksy.

Zdjęcia mojej biblioteczki zostały zatem oficjalnie zdezaktualizowane. Obecnie jest tam jeszcze większy ścisk i nieład. Ale do sufitu nam jeszcze daleko!

*Emily Dickinson

Advertisements

26 thoughts on “Fregaty i rydwany!

  1. Mamma Mia herbu Zielona Pietruszka.
    Rydwany po mnie przegalopowały:).
    Część tytułów miałam/mam/czytałam, ale calkowita terra incognita to dla mnie reportaże (na razie).

    • .::Iza::.
      U mnie z nowym rokiem pojawił się głód reportaży. A Sulina i Reportaże z Czarnego (nic nie mam z tej reklamy – niestety! :P) przeszły pierwsze próby bardzo pomyślnie, więc postanowiłam zaufać wydawnictwu w tym względzie. A przy okazji ładnie wyglądają w stadzie ;)

  2. Czyżby Koleżanka też korzystała z promocji Czarnego w merlinie?;))) Nie sposób było się oprzeć;) Można jeszcze do poniedziałku się obkupić.

    • .::Czytanki Anki::.
      Nie miałam pojęcia o tej promocji! Te moje trofea to efekt kilku polowań, trochę taniej niż w merlinie się trafiły. Na szczęście ;)
      A to znaczy, że sama w coś ciekawego zainwestowałaś? Mogę spytać: co takiego? :))

      • Promocję polecam, bo obniżka wynosi 25%. Skusiłam się np. na „Prowadzącego umarłych. Opowieści prawdziwe. Chiny z perspektywy nizin społecznych”.

    • .::Dabarai::.
      Czyli książka ma otwarte zakończenie? Albo nie chcę wiedzieć :) Mam nadzieję, że do czasu, gdy „Uwikłanie” przeczytam, autor opublikuje kolejną powieść. Żebym miała jakiś cel w życiu :P

    • .::Eireann::.
      Boyowie są wydani w ciekawej serii „Pary”. Każda pozycja zapowiada się ciekawie.

      A Zuzek akurat był mało zachwycający bo zły – książkami zajęłam mu idealne miejsce do wygrzewania się w słońcu :)

  3. Jaka Asia, buksy sie nazywam ;). Tez mi wzrosło zainteresowanie reportazem, dlatego licze ze swoje wezmiesz na pierwsze czytanie i szybko napiszesz czy dobre czy fe. Dubrawka troche lżejsza w tej wersji, mnie sie slabiej podobala. Pozar serca brzmi ciekawie, choc tytul dramatyczny strasznie;). Ogólnie pieknie sie wiosna zapowiada u Ciebie, u mnie trwa przyczajenie na Dzien Ksiazki, jestem na etapie pakowania w schowki, a potem haps ;)

    • .::Buksy::.
      Nadużycie informacji? :) Zawsze naturalniej mi używać imion niż nicków, ale mogę poprawić jeśli wolisz „Buksy”. Wolisz?

      „Pożar serca. 16 smutnych esejów o miłości, o pisarzach rosyjskich i ich muzach” – tak brzmi pełny tytuł. A autor potraktował ponoć temat bardzo ciekawie, nie szczędząc ironii i anegdotek. A o życiu prywatnym rosyjskich pisarzy nic tak naprawdę nie wiem, więc zebrane w jednym tomie są idealnym rozwiązaniem.

      A z reportażami zawsze mi było po drodze. Dopiero w zeszłym roku, z nieznanych bliżej przyczyn, nie przeczytałam prawie żadnego. Tak samo jak zarzuciłam biografie. Plan jest taki: najpierw uporam się z egzemplarzami od wydawnictw, bo mi trochę na sumieniu siedzą, a potem dużo wszelkiej maści literatury faktu. I mam nadzieję, że nie jest to pięciolatka :P

      I co tam masz w schowku? :) Wścibska jestem, ale to silniejsze ode mnie. Zwłaszcza, że u Ciebie ZAWSZE potem wypatrzę w nabytkach obiekty wzbudzające pożądanie!

  4. Reportarze znad Morza Czarnego muszę mieć, nie wiedziałam o tej pozycji. Inne też ciekawe i jestem przekonana, że będziesz miała wielce interesujący czas czytając. Jessu, lecę szukać tego Morza Czarnego :-)

    • .::Kasia.eire::.
      Również mi się zdaje, że ten tytuł przemknął po cichu przez blogi. To zbiór trzynastu tekstów różnych autorów. Ponoć każdy świetny, a dzięki odmiennym spojrzeniom pisarzy – ukazują bardziej złożony obraz regionu Czarnomorza.

  5. Troszkę mnie poskręcało na krzesełku, gdy przeglądałam Twoje stosy.

    Bo czego tu nie ma!
    A wszystkiego zazdroszczę. Szczególnie reportaży :)

    Pozdrawiam i miłego czytania życzę :)

    • .::Claudette::.
      Ech, skoro troszkę to nie mam wyrzutów sumienia ;)
      Reportaże ostatnio coraz popularniejsze się stają, albo mi się zdaje. Ale to zdrowa tendencja :)

      Pozdrawiam

  6. No wole, wole buksy, w koncu to sobie sama wykombinowalam ;). Schowkiem narazie sie nie chwale, jeszcze mi wykupia ;). Albo, co bardziej prawdopodobne, sama wszystkiego co tam mam nie kupie i bedzie mi tylko bardziej zal.

    • .::Buksy::.
      Już poprawiłam i obiecuję poprawę na przyszłość :)

      A kwietniową porą będę wyglądać u Ciebie zniesionych już do domu łupów. Póki co pogłowię się tylko, co też tak chronisz ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s