Cathleen Schine MIĘDZY NAMI NOWOJORCZYKAMI (pod młotek!)

Historie psów odmieniających ludziom życie – koniecznie w sposób cudownie zaskakujący – to materiał wdzięczny, optymistyczny i zupełnie mnie nie pociągający. Ckliwe opowieści pełne nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, rozentuzjazmowanych bohaterów i ich psotnych pupilków? Litości. A jednak trafiła do mnie, dość niespodziewanie przyznać trzeba, książka Cathleen Schine, uświadamiając mi dobitnie, że można pisać o zwierzętach bez słodkiego mizdrzenia się do czytelnika. Doświadczenie uczy, że doświadczenie niczego nie uczy*

W tej powieści zdawać by się mogło, że dzieje się naprawdę niewiele. Mijają pory roku, płynie czas. Ludzie przeżywają swoje małe smutki i drobne radości. Nic więcej. Historia kilkorga mieszkańców jednej z ulic nowojorskiej metropolii toczy się niespiesznie, bez nagłych zwrotów akcji czy opatrznościowych niespodzianek . I ma to swój urok. Dodatkowo narrator zdaje się w pełni zaangażowany w opowiadane historie – przedstawia nam kolejne postaci jak osoby bliskie; wyrozumiały i życzliwy nie pozwala na surowe osądy, ale czyni to bez dodatku cukru! Samotnicy i ponuraki, stare panny i niedojrzałe panienki – bohaterowie skupiają na sobie całą uwagę. Bywają dziwni i niesamowicie autentyczni równocześnie. Sprawiają, że zwyczajność rozłożona na czynniki pierwsze nabiera kolorów i blasków. W tej codzienności ludzkiej jest też miejsce dla psów: kochanych przez domowników i oddanych towarzyszy dnia powszedniego – bliższych nam w takim wydaniu, niż znane z amerykańskiego kina zwierzęce cuda.

Powieść „Między nami nowojorczykami” Cathleen Schine zdołała mnie pozytywnie zaskoczyć i całkowicie pochłonąć. Fundując mi dwa dni przyjemnej lektury. Choć historii o samotności, potrzebie bliskości i zrozumienia, zagubieniu w świecie własnych uczuć, niepewności czy poszukiwaniu siebie napisano już wiele, to przecież żadna nie wyczerpuje tej tematyki. Autorka wysnuła bardzo zgrabną, słodko-gorzką opowieść, która może przynieść ukojenie w czasie tych wiosennych przesileń.

Cathleen Schine, Między nami nowojorczykami, Prószyński i S-ka, 2011

* G. Guareschi

***

Bez okazji, choć dziś aż się prosi o ogłoszenie takowej, oddaję wspomnianą wyżej książkę, „Między nami nowojorczykami” Cathleen Schine, w kolejne (oby dobre) ręce. Tym razem jest jednak pewien wymóg – sama się uprzedziłam do tego tytułu widząc psy na okładce powieści, więc to w trosce o przełamywanie własnych ograniczeń – zwycięzca losowania zobowiązuje się umieścić swoje wrażenia z lektury tej książki na swoim blogu/stronie. Wszyscy chętni ( i gotowi podjąć się owego zobowiązania) proszeni są o pozostawienie stosownego wpisu w komentarzach do czwartku (10.03) do godziny 18.00 (mniej więcej czyli do planowanego na ten czas losowania).


Reklamy

12 thoughts on “Cathleen Schine MIĘDZY NAMI NOWOJORCZYKAMI (pod młotek!)

  1. Ta książka nie jest tym, czym się wydaje być: nie ma w niej samozachwytu właścicieli psów (choć psiarzy z pewnością ucieszą wszelkie psie wątki), nie ma lukrowanych dialogów i promiennych bohaterów. To kawałek całkiem sensownej obyczajowej prozy – zupełnie niesłusznie zaszufladkowanej do przegródki ze słodkimi zwierzęcymi obrazkami. Ktoś musi jej bronić :)

  2. O, proszę, a ja przecież właśnie ostatnio pisałam, że z zapowiedzi ciekawi mnie między innymi ta książka. Ma się to wyczucie… :)

    Zgłaszam się, oczywiście.

  3. Rzeczywiście masz rację, że widok psów na okładce może nie odstrasza, ale powoduje, że traktuje się tę książkę jako niepoważną i nieciekawą, ale po Twojej recenzji … zgłaszam się do losowania ;)

  4. Slodko-gorzkie smaki to cos dla mnie:) Zglaszam sie do losowania i gdyby sprawy zaszly az tak daleko, ze mialabym napisac recenzje to rzecz jasna, ze to zrobie! Pozdrawiam:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s