Izabela Suchojad TOPOGRAFIA ŻYDOWSKIEJ PAMIĘCI

Pamięć, bodajże ona jedyna, uszła cało 1

„Topografia żydowskiej pamięci. Obraz krakowskiego Kazimierza we współczesnej literaturze polskiej i polsko-żydowskiej”. Publikację opatrzoną tak formalnie brzmiącym tytułem łatwo zignorować w poszukiwaniu zajmującej beletrystyki. I choć zgodnie z wszelkimi nasuwającymi się tutaj przypuszczeniami, książka ta wykazuje charakter niezaprzeczalnie naukowy, to traktuje o ważnych kwestiach w sposób przystępny i atrakcyjny. Jej lektura niesie bowiem w sobie ładunek nie tylko faktograficzny, ale również literacki i refleksyjny. Żałować można jedynie, że objętość tekstu jest dość niewielka. Na szczęście praca Izabeli Suchojad w samym swoim założeniu opiera się na bogatej literaturze, przede wszystkim wspomnieniowej i osobistej, dzięki czemu istnieje możliwość – już na własną rękę, z pomocą obfitej bibliografii przytaczanej przez autorkę – dalszego odkrywania „świata przed katastrofą”:

Kazimierz to świadectwo zapomnienia o żydowskiej przeszłości i przestrzeń przywracania utraconej pamięci. (…) Chociaż przetrwał architektoniczno-urbanistyczny kształt dzielnicy, jej świat legł w gruzach.*

Bo też w obliczu aktualnie toczących się w naszym kraju dyskusji publicznych o udziale Polaków w zbrodni Holocaustu, o powojennych pogromach ocalałej ludności żydowskiej czy antysemityzmie drzemiącym w narodzie, bardzo łatwo zapomnieć o wielowiekowej koegzystencji dwóch wspomnianych nacji na obszarach ziem polskich. Wyobrażany dziś sobie przez nas przedwojenny krajobraz życia codziennego dawnej Polski jest wybrakowany i niekompletny, jeśli nie uwzględnimy w nim istnienia przez te wszystkie stulecia tradycji żydowskiej, współodpowiedzialnej za koloryt lokalnych społeczności. Komunistyczna „polityka niepamięci” przyniosła w tej dziedzinie efekty i nikt z nas, urodzonych w drugiej połowie XX wieku, nie odczuwa braku czegokolwiek we współczesnym pejzażu miejskim. Nawet w miejscach tak silnie związanych z żydowską obecnością jak krakowski Kazimierz.

Legendy, co przylgnęły do kamieni 2

Książka Izabeli Suchojad wpisuje się w nurt badań czy też inicjatyw dążących do rekonstrukcji świata krakowskich Żydów. Przytaczana przez autorkę literatura wspomnieniowa dawnych mieszkańców Kazimierza (bądź osób związanych z toczącym się w obrębie tej dzielnicy życiem) przywołuje pamięć nie tylko czasów ich dzieciństwa okresu międzywojnia. Kultura żydowska, jako niezmiernie istotny czynnik integrujący diasporę, opierała się w dużej mierze na wspólnej historii, zawsze żywej i obecnej w codziennym życiu, kultywowanej i przekazywanej sumiennie kolejnym pokoleniom. Nic zatem dziwnego, że udokumentowane wspomnienia dotyczą nie tylko czasów autorom współczesnych, ale ich korzeni, rodzinnych podań, sięgających często dalej niż moja zdolność wskazania własnych przodków choćby z nazwiska. Pamiętnikarze rekonstruują więc nie tylko topografię miejską, ale całe życie jakie w obrębie tych ulic i domów się toczyło: ludzi, zjawiska, zdarzenia, anegdoty. Nad ich opowieściami unosi się mgiełka nostalgii czy mityczności, tak nieodzowna w historiach dyktowanych żywymi uczuciami do tego „miasta i matki Izraela”.

(…) żyli jakby w mistycznym czasie. Teraźniejszość wystąpiła dla nich ze swoich granic. (…) Żyli razem z wielkimi mężami przeszłości – nie tylko opowiadając historie o nich, ale także dzieląc ich uczucia i marzenia.” 3

(…) Oni byli – i nie było Ich, bo Ich nie ma 4

Pamiętam moje własne wędrówki po krakowskim Kazimierzu zaledwie kilka lat temu. Opustoszałe i zaniedbane uliczki tak silnie kontrastujące z witalną i zatłoczoną starówką Krakowa. Dbałość o zabytki związane z historią Polski widać nie objęła tej legendarnej dzielnicy, z czego wnioskować można, iż współcześni mieszkańcy naszego kraju nie identyfikują się z pewnymi fragmentami własnych dziejów. Bo przecież nie do pomyślenia by było, gdyby w ruinę popadł Wawel czyli symbol trwania polskości na tych ziemiach i naszej tożsamości narodowej. Można co prawda winą za homogeniczny etnicznie przekrój dzisiejszego społeczeństwa polskiego obarczać ustrój powojenny i polityczne zawirowania, jednak odcięcie się od przynależności do wielowiekowego trwania w multikulturowej wspólnocie narodowej, której zawdzięczamy to, gdzie dziś jesteśmy i kim się staliśmy, jest zakłamywaniem historii i dobrowolnym pozbawianiem się własnego dziedzictwa kulturowego. Dlatego warto czytać świadectwa o świecie, z którego przyszliśmy, tym zaludnionym przez rabinów w chałatach ale i bohemę artystów bawiących „Pod Szmatką”, pachnącym czulentem i celebrującym pisma swych mędrców w bożnicach. Rekonstruować przeszłość zgodnie z pierwotnym charakterem miejsc, w których przyszło nam obecnie żyć. Fragment żydowskiej kultury kwitnącej w minionych wiekach właśnie na Kazimierzu, jest fascynującym i wartym bliższego poznania wycinkiem naszej historii. Dzięki książce Izabeli Suchojad otrzymujemy pewne wprowadzenie w tematykę, by dzięki zebranym przez nią – i ciekawie opracowanym w duchu badań kulturowych – źródłom literackim „ocalić od zapomnienia” świat i miejsca, z których przyszliśmy. Zapewniam, że głos autorki nie ginie w suchym naukowym przekazie, ale brzmi wyraźnie, wywodzi swoje tezy zajmująco i inspiruje do własnych przemyśleń. „Topografia żydowskiej pamięci” zdecydowanie godna jest polecenia – oby więcej pisano tak przystępnych w odbiorze, dopracowanych i ciekawych prac naukowych!

***

Izabela Suchojad, Topografia żydowskiej pamięci. Obraz krakowskiego Kazimierza we współczesnej literaturze polskiej i polsko-żydowskiej”, Universitas, 2010

*cytaty niewypunktowane pochodzą z tekstu Izabeli Suchojad

1) Akavia M. „Moja winnica”; Za: Izabela Suchojad, „Topografia żydowskiej pamięci”, s. 48

2) Gross N., „Kim pan jest, panie Grymek?”; Za: Izabela Suchojad, „Topografia żydowskiej pamięci”, s. 69

3) Halkowski H. „Żydowski Kraków: legendy i ludzie”; Za: Izabela Suchojad, „Topografia żydowskiej pamięci”, s. 64

4) Akavia M. „Cena”; Za: Izabela Suchojad, „Topografia żydowskiej pamięci”, s. 136

***

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Towarzystwa Autorów i Wydawców Prac Naukowych Universitas.

Reklamy

6 thoughts on “Izabela Suchojad TOPOGRAFIA ŻYDOWSKIEJ PAMIĘCI

  1. .::Nutta::.
    Ciekawa bardzo. Myślę, że nie zawiedziesz się na tej książce – jest w niej mnóstwo materiału do przemyśleń. Co istotne, nie trzeba być wcale związanym z Kazimierzem w jakikolwiek sposób, gdyż tematyka tekstu dotyka pewnych uniwersalnych zagadnień, choć w odniesieniu do dzielnicy Krakowa.

    • .::Maya::.
      Dziękuję i mam nadzieję, że faktycznie kogoś do lektury tej książki zachęcę. Bo nie ma się co oszukiwać – nie jest to typowa beletrystyka, której większość z nas hołduje. Ale warto się przełamać, czego jestem żywym dowodem ;)

  2. Nasza część Europy jest chyba pełna takich miejsc, gdzie mieszkańcy zniknęli a pamięć amputowano. Wystarczy przejechać się po dawnych kresach.
    Choć Żydzi są przykładem najbardziej przytlaczającym.

    • .::Iza::.
      Zgadza się, Kazimierz to nie jedyne takie miejsce. Choć wyjątkowy jest tutaj wkład ludności żydowskiej w rozwój kulturalno-naukowy miasta czy kraju; Kraków stanowił dla Żydów przez wieki wiodący ośrodek religijny i kulturowy w Europie Środkowo-Wschodniej. Autorka zastanawia się w głównej mierze nad współczesną tożsamością dzielnicy, która nosi niezliczone ślady dawnych mieszkańców, żyje w ich pamięci jako Ir va Em be-Israel czyli Miasto i Matka Izraela, a dla nas pozostaje tylko kolejnym symbolem Zagłady, jeśli w ogóle. Zapomnieniu ulega rozmiar wpływów i rola jaką odgrywali Żydzi jako współobywatele.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s