Somewhere over the rainbow…

…Way up high
There’s a land that I heard of once in a lullaby
Somewhere over that rainbow, skies are blue
And the dreams that you dare to dream really do come true…

Cieszę się niezmiernie, że po długich godzinach wahań i roztrząsań decyzja zapadła i mogę Was przywitać w moim nowym królestwie. Mam nadzieję, że wordpress spełni pokładane w nim nadzieje i będzie to moja jedyna i ostateczna przeprowadzka.

Zasadniczo, oprócz wystroju, sama formuła tego bloga nie ulegnie zmianom. Będzie o książkach, subiektywnie i wybiórczo. Choć nie wykluczam wszelkich rozwojowych ‚udoskonaleń’. Wszak kobieta zmienną jest i jakiekolwiek deklaracje byłyby tylko czczą paplaniną ;)

Miło mi będzie jeśli dotychczasowi Czytelnicy uaktualnią nowy adres w odnośnikach do Zaczytanej (za co z góry serdecznie dziękuję). Jeśli z kolei to ja pominęłam czyjąś stronę w Wizytowniku (przeprowadzka trwa), to proszę o odzew w komentarzach, a z przyjemnością uzupełnię listę adresów.

Przepraszam też z góry za wszelkie potknięcia i gafy, ale techniczna obsługa nowej strony odbywa się u mnie póki co na zasadzie prób i błędów, i niestety tych ostatnich popełnię zapewne jeszcze wiele.

Miłej lektury życzę i zapraszam do rozmów o książkach :)

Advertisements

12 thoughts on “Somewhere over the rainbow…

  1. Trochę szkoda starej stronki, bo była urocza, ale to kwestia przyzwyczajenia. I tak liczy się treść;)

  2. Ja już trafiłam na nową stronę i wprowadzam zmianę w swoich zakładkach. Pozdrawiam i życzę przyjemnego blogowania na nowym serwerze.

  3. Link zmieniony. Ładne zdjęcie wybrałaś, choć połączenie różowego i szarego jest dość kontrowersyjne, w każdym razie tak mi moje oczy mówią :) Sama się teraz męczę z kolorystyką mojego bloga, nie wiem czy to będzie ostateczny jego wygląd. Mam nadzieję, że wordpress będzie się sprawował! I ciesze się, że przeniosłaś swoje stare posty tutaj. Pozdrawiam :)

  4. Dziękuję za odwiedziny – czuję się zupełnie jak gospodyni na nowych salonach :)) Tym bardziej cieszą pierwsi Goście!

    Czytanki Anki,
    Szczerze mówiąc to uwielbiam zmiany i pewnie tamten szablon i tak nie przetrwałby za długo ;)

    Kornwalia,
    Na moim monitorze ten szary jest tak wyblakły, że prawie niewidoczny, ale ja mam bardzo jasną matrycę.
    A posty przeniosłam tylko dwa i to bardziej do eksperymentowania na żywym tekście niż z sentymentu :) Spróbuję stare posty podlinkować w spisie lektur po prostu. Mam nadzieję, że blox zachowa mi stronę jako archiwum…

    Jeśli byłyby jakieś problemy (z komentowaniem, wyświetlaniem elementów czy czymś innym, czego sobie nawet jeszcze nie wyobrażam) to zgłaszajcie, dobrze? Będę starała się na bieżąco poprawiać błędy.

    A jeśli ktoś wie, jak sprawić by na stronie głównej wyświetlały się tylko fragmenty wpisów, to proszony jest o natychmiastowe podzielenie się tą cenną wiedzą! :))

  5. Dziewczyny, już uzupełniłam wizytówki. Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :)

    Moniko,
    A ja w końcu mogę odpowiadać na komentarze, co na bloxie nie zawsze było możliwe. Sobie teraz ponarzekam beztrosko ;P

  6. o porsze, nie było mnie przez chwile a tu takie zmiany! I jak miło, ze jesteśmy teraz na tym samym podwórku ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s